W góry z psem – kemping w Brennej

W góry z psem! Uwielbiamy górskie wycieczki. My i nasze psiaki. Zawsze dobieramy trasę do możliwości naszych mniejszych przyjaciół. Nasze czworonogi to dwie skrajności, więc zawsze jest ciekawie. Jeden mógłby iść i iść, i trzeba go obserwować bo nigdy nie pokazuje po sobie zmęczenia, co jest niebezpieczne dla jego zdrowia. Drugi jest totalnym przeciwieństwem i potrafi usiąść na środku drogi jeśli nie ma ochoty czegoś robić. Jak się domyślacie pogodzenie tych dwóch światów nie do końca jest łatwe, ale czymże są takie małe problemy w porównaniu z możliwością spędzania wspólnie wolnego czasu? No właśnie.

Gdzie nocleg? Z psem pod namiotem

Tym razem wybraliśmy się do Brennej na kemping Kotarz. Najwięcej miejsca zajmują przyczepy, ale jest również wydzielony teren na namioty. Kemping jest ogrodzony, oświetlony, posiada toalety i prysznice. Nie ma niestety żadnej restauracji czy baru, ale jest zadaszone miejsce do jedzenia posiłków a przy każdym stanowisku są udostępnione stoły z ławką co jest niezwykle wygodne pod namiotem. Zaraz obok kempingu płynie rzeka Brennica, jeśli jedziecie z psiakiem jest to wybawienie w upalne dni.

Szlaki w Brennej

Brenna to świetne miejsce wypadowe na spacery po górach. Plan górskich wycieczek ustalamy wcześniej głównie dzięki mapie turystycznej. W okolicy mamy Stary Groń, Równicę, Błatnię i Kotarz. Jest sporo niezbyt wymagających szlaków, dlatego dacie radę nawet jeśli nie jesteście wprawionymi “zwiedzaczami” górskich szczytów. Nie przedłużając kilka zdjęć, które na pewno zachęcą Was do odwiedzenia tych okolic.

Czy szlaki są trudne?

Jak widać szlaki są bardzo dobrze przygotowane, szerokie, chodziło się po nich z przyjemnością. Psie stópki nie ucierpiały. Nigdzie na trasach nie musieliśmy przedzierać się przez chaszcze. Oczywiście dobrze jest zabrać ze sobą jakiś prowiant, nie zapomnijcie też o przekąskach dla psiaków. Weźcie ze sobą jakiś pled żeby zrobić sobie przerwę wtedy kiedy macie na to ochotę, bo wiadomo, że jedzenie smakuje najlepiej gdy mamy przed sobą piękny widok :). Tak się składa, że po drodze będzie ich całkiem sporo. Większa część tras przebiega po szczytach, jest na co popatrzeć.

Czas wolny w Brennej

Uwielbiamy wypady pod namiot, w końcu wszyscy razem. Oprócz chodzenia po górach trzeba być przygotowanym na ewentualną nudę spowodowaną brakiem pogody :). Zabieramy ze sobą grilla aby godnie jeść 😉 planszówki na niepogodę, książki, ale też tonę psich zabawek. Wiadomo, że znudzony pies, to pies stwarzający “problemy” 🙂 Jedziemy razem z psami nie po to aby same nudziły się w kącie, więc psiakom również trzeba poświęcić odpowiednio dużo czasu i zająć ich małe umysły.

Gdy już pochodziliśmy po szlakach, zaznaliśmy życia w plenerze, to popływaliśmy w rzece. Dobra, psy popływały bo rzeczka w najgłębszym miejscu sięgała nam kolan, ale woda i tak była pieruńsko zimna. Idealna aby tylko lekko się schłodzić, więc dla psów akurat.

Jest przepięknie, nasze mniejsze góry jak widać też są bardzo ciekawe. Nie pozostaje nic innego jak życzyć nam wszystkim dobrej pogody i jechać odkrywać Beskidy. Bon voyage!